Przeskocz do treści

Umarł blog, niech żyje blog

Lipiec 21, 2008

Po raz kolejny zabieram się za pisanie pierwszej notki na nowym blogu. Tyle razy postanawiałem już zacząć pisać coś zupełnie od podstaw, że rozpoczynanie od zera stało się już dla mnie zajęciem rutynowym. Niewykluczone, że polerowanie pierwszych wpisów w końcu okaże się dla mnie na tyle nienawistne, że uda mi się w końcu swój nowy blog kontynuować.

Do tej pory prowadziłem bloga “partyjnego”. Otwarcie nowego nie oznacza zmiany poglądów. Nadal będzie trochę o polityce, trochę o społeczeństwie i trochę o moich absolutnych ulubieńcach, czyli Kościele katolickim. Blog z natury nie służy do prezentacji faktów, ale opinii. Nie ma więc czegoś takiego jak obiektywizm na blogu. Piszę to, spodziewając się pewnego dnia komentarza od jakiegoś katolickiego aktywisty, który zarzuci mi (bardzo odkrywczo zresztą), że prezentuję tu moje subiektywne zdanie, a nie fakty.

Skoro już wspomniałem o katolickich aktywistach, zdradzę nieco swojego backgroudu. Swego czasu chodziłem mianowicie do kościoła. Wiem, że nie ma się, czym chwalić, ale jest to jeden z wątków, które pojawiają się czasem w komentarzach pisanych przez ludzi, którym wydaje się, że wiedzą o innych wszystko i lepiej niż sami główni zainteresowani. Zwyczaj bezrefleksyjnego płaszczenia się przed ołtarzem zarzuciłem wraz z wejściem w wiek, w którym człowiek zaczyna samodzielnie myśleć. Innymi słowy, może i kiedyś do kościoła chodziłem, ale już od kilku dobrych lat nie chodzę i, co również ważne, więcej chodzić nie zamierzam.

Zapraszam do mniej lub bardziej regularnych wizyt na nowym blogu. Komentarze także są mile widziane, a szczególnie zachęcam do konstruktywnej krytyki.

4 komentarzy leave one →
  1. rmstemero permalink
    Lipiec 21, 2008 3:50 pm

    Powodzenia.

  2. Sierpień 9, 2008 3:32 pm

    Ciężko będzie komentować krytycznie, ale się postaram :-P

  3. Jacques permalink
    Listopad 16, 2009 4:42 pm

    Słusznieś napisał, że blog nie musi być obiektywny, ale też szanujący się ludzie dyskutują na argumenty, a nie obrzucając się inwektywami lub przeinaczając fakty, żeby pasowały do ich ideologii.
    Parafrazując słynną anegdotę – jeśli powiem Ci: “Panie Żurawik, fakty przeczą Pańskim opiniom.”, to czy odpowiesz po heglowsku “Tym gorzej dla faktów!” ? ;)

Trackbacki

  1. Inwestycje » Blog Archive » Im gorzej, tym lepiej

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.